Mój Commodore 64 i mój Pegasus IQ-502 — historia, jak pierwsze konsole z dzieciństwa wróciły do mnie w Karpaczu
Dwie maszyny, dwie różne dekady, jedno pokolenie polskich graczy.
W mojej rodzinie nigdy się nie przelewało. Ale moi rodzice — pomimo tego, a może właśnie dlatego — starali się do oporu, żeby zdobyć dla mnie perełkę. Pierwszy własny komputer dostałem dzięki ich uporowi: Commodore 64 z magnetofonem. Trochę później dorzucili kartridż TURBO, dzięki któremu kasety wczytywały się szybciej (w Polsce lat 80. „szybciej" znaczyło naprawdę szybciej — to był święty Graal każdego dziecka grającego z taśmy).
Wcześniej, u kuzyna na Atari, zobaczyłem River Raid. Pierwszy raz w życiu widziałem grę. Samolot, który leci nad rzeką i strzela do innych samolotów. Magia.
Co się grało na Commodore 64
Lista, którą mogę wyrecytować z pamięci po trzydziestu kilku latach:
- Giana Sisters — niemiecki klon Mario od Time Warp Productions. Po pozwie Nintendo studio wycofało się z dystrybucji, ale w Polsce prawa kopiowania nie były wówczas uregulowane — pirackie kopie dały tej grze skrzydła. Dla mnie była to brama do świata Mario, którego nigdy nie miałem (Nintendo i Sega były wtedy poza zasięgiem cenowym).
- Boulder Dash — kopanie diamentów w jaskini.
- Rick Dangerous — mój ulubiony tytuł. Indiana Jones na 8-bitowej maszynie.
- Dizzy — przygodówka z mówiącym jajkiem.
- Bruce Lee — bicie i platformówka.
- Montezuma's Revenge — eksploracja świątyni.
- Pit Stop 2, OutRun — wyścigi.
- Spy vs Spy — split screen, dwóch graczy podkłada pułapki.
- Archon, Operation Wolf, Arkanoid, Creatures, Fox Fights Back — i jeszcze setka innych.
Próbowałem też pisać programy w BASIC. Byłem na to za mały. Programowanie wróciło do mnie wiele lat później — z powodzeniem.
Dlaczego Pegasus
Commodore 64 powoli odchodził w przeszłość. W połowie lat 90. do polskich domów wszedł Pegasus IQ-502 — kolorowe pudło, dwa pady, kartridże z grami. Sentymentalna prawda: dla wielu Polaków była to pierwsza konsola, na której grało się w Mario.
Pegasus IQ-502 to tajwański klon japońskiego Famicoma. Produkowała go firma Micro Genius (dziś TXC Corporation), a do Polski sprowadzała go BobMark International — założona w 1991 roku przez Dariusza Wojdygę i Marka Jutkiewicza. Marek odkrył klona Famicoma podczas podróży służbowej do Tajwanu, wrócił do Polski z pomysłem, i razem z Dariuszem zorganizowali import. Premiera IQ-502 w Polsce: lato 1994.
Najlepiej pamiętam Micro Machines — wyścigi widoczne z góry, na biurku, na stole, w wannie. Wiele wspaniałych godzin wyścigów.
Jak oba wróciły do mnie
Gdy pojawił się pomysł muzeum, zacząłem celowo szukać tych egzemplarzy, na których ja sam grałem w dzieciństwie. Nie pierwszego lepszego Commodore 64 i nie pierwszego lepszego Pegasusa — chodziło mi o egzemplarze w stanie, na widok których zaboli serce na chwilę. Z magnetofonem, z padem, z oryginalnym kabelkiem.
Znalazłem oba. Mamy je w Muzeum — to moje perełki kolekcji. Ale każdy znajdzie tu swoje własne perełki, ze swoją własną historią i ulubioną grą.
Co Polska gra dziś
W 2026 roku Polska to liczący się rynek gamingowy. Mamy CD Projekt z Wiedźminem i Cyberpunkiem, mamy 11 bit studios z This War of Mine i The Alters, mamy Techland z Dying Light. Polskie gry indie pojawiają się na Steamie miesiąc po miesiącu.
Można powiedzieć: w Polsce w 1994 zaczynaliśmy od pirackich kopii Giana Sisters na Commodore 64 i klonu Famicoma sprowadzonego z Tajwanu. W 2026 mamy własne studia produkujące tytuły, w które gra cały świat.
Ta historia ma jakąś logikę. Pegasus i Commodore 64 to nie zamknięty rozdział — to fundament, na którym pokolenie dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków buduje polski gaming.
Co warto zobaczyć w Karpaczu
W naszym muzeum stoją:
- Commodore 64 (1982-1994) — w pełnym komplecie, z magnetofonem.
- Pegasus IQ-502 (1994) — bardzo ważna konsola na polskim rynku.
- Super Pegasus (od 1991) — alternatywna wersja sprzętu z importu.
- Pegasus Family Game (ok. 1991) — jeszcze inna odmiana.
- Plus: ZX Spectrum, Atari 800 XL, Atari 65 XE, Amiga 500, Amiga 600, Commodore 16, Commodore plus/4 — czyli cały zachodni i brytyjski tor 8- i 16-bitowy, na którym dorastało polskie pokolenie 35+.
Jeśli masz na półce w pokoju gdzieś u rodziców konsolę „Pegasus" albo magnetofon do Commodore — przyjdź zobaczyć więcej historii gamingu z tamtych lat.
Zobacz pełną kolekcję · Cennik · Bilet Dwa Muzea — można rozbić na różne dni
— Bartek, Muzeum Konsol Gier Video w Karpaczu